trzy motocykle na zakrecie punkt wejścia

Pokonywanie zakrętów – zacznij od punktu wejścia

Czujesz się niepewnie w zakręcie? W trakcie pokonywania zakrętu stale coś poprawiasz, odejmujesz gaz lub nerwowo kręcisz manetką? Masz wrażenie, że motocykl nie jest stabilny i nie masz nad nim kontroli? Jedną z przyczyn może być to, że zanim wjechałeś w zakręt, nie określiłeś, gdzie chcesz zacząć skręcać.

To ty planujesz, jak pokonać zakręt. A planowanie warto zacząć od określenia punktu wejścia. Zdaniem Keitha Code’a i Lee Parksa to kluczowy element w pokonywaniu zakrętów. Na otwartej drodze lub torze powinieneś wybrać sobie punkt wchodzenia w zakręt. Potrzeba trochę czasu i zrozumienia, żeby docenić zalety wyznaczania takiego miejsca– pisze Keith Code w książce Przyspieszenie II. Obranie takiego punktu przed każdym zakrętem jest dużo lepsze niż czekanie, aż zakręt sam wymusi moment skrętu z powodu dużej prędkości lub niedostatecznej widoczności. Planując, zachowujesz kontrolę nad pojazdem – pisze z kolei w Pełnej kontroli Lee Parks.

Narzędzie dla motocyklisty

Punkt skrętu to miejsce, w którym kończysz hamować/wytracać prędkość, łamiesz motocykl (robisz przeciwskręt) i zaczynasz płynnie dodawać gazu. Jest tam, gdzie zaczynasz skręcać, jechać w innym kierunku.
Jest to też punkt odniesienia dla innych działań, które podejmujesz. Obranie punktu skrętu pomaga w uporządkowaniu ich i płynnej jeździe. Punkt wejścia to narzędzie i tak samo jak w przypadku innych narzędzi trzeba się nauczyć z niego korzystać – pisze Keith Code. Za każdym razem, gdy zbliżasz się do zakrętu dobrze zaplanować, gdzie zainicjuje się skręt.

Gdzie znajduje się punkt wejścia w zakręt? Odpowiedź na to pytanie to dla niektórych tajemnica, której poznanie rozjaśnia dotychczasowy sposób myślenia o jeździe na motocyklu. Punkt wejścia w zakręt zaczyna się tam, gdzie trzeba zacząć skręcać – tam, gdzie kończy się prosta, a zaczyna łuk.

Pokonywanie zakrętów - opóźniony punkt wejścia grafika

Idealny tor jazdy?

W książkach o technice jazdy znajdziemy optymalne miejsca wejścia w zakręt, ale ich autorzy zachęcają do szukania swojego indywidualnego punktu, w którym będziemy się czuli pewnie.
Bo jeden idealny punkt wejścia, podobnie jak tor jazdy, nie istnieje. To miejsce, które wyznaczasz sam dla siebie – po pokonaniu zakrętu kilka razy, będziesz wiedział, który punkt jest dla ciebie najbardziej optymalny. Im więcej zakrętów przejedziesz, wyznaczając sobie punkty wejścia, tym lepsze punkty będziesz obierał na mniej znanych ci zakrętach.

Z drugiej strony nie jest tak, że jeśli punktu wejścia sobie nie wyznaczysz, to go nie ma. Zawsze pokonujesz zakręt rozpoczynając manewr w jakimś miejscu. Inną sprawą jest to, na ile jest to świadome – świadomie podjęta decyzja, gdzie rozpocząć skręt, pomaga uporządkować wszystkie elementy, a w efekcie mieć satysfakcję z płynnie i pewnie przejechanego zakrętu.

Świadomość to podstawa

Oglądając wyścigi możesz zobaczyć, z jaką dokładnością zawodnicy trzymają się swoich punktów wejścia w zakręt. Dobrze zacząć ćwiczyć świadome wybieranie punktu wejścia w zakręt. Sprawdź, gdzie powinieneś zacząć skręcać – znajdź punkt odniesienia: rysa na asfalcie, kamień, drzewo, słupek drogowy – coś, co łatwo zauważyć pokonując zakręt. Zacznij ćwiczenia od mniejszej prędkości. Jeśli nie wiesz, gdzie powinieneś wejść w zakręt i złożyć motocykl, większa prędkość nie sprawi, że będzie ci łatwiej. Zbyt często motocykliści próbują nadrobić podstawowe błędy, przyspieszając i licząc na to, że większa prędkość poniesie ich przez zakręt – pisze Code.

Cała rzecz polega na tym, żeby nie dać się panice. Jeśli świadomie nie wybieramy miejsca skrętu, robią to za nas reakcje obronne i panika. “Bez punktu skrętu popsujesz cały zakręt. Błąd na początku zakrętu spowoduje, że zjedziesz z wybranego toru i przegapisz pozostałe punkty w jego dalszej części” – twierdzi Keith Code.
O tym, jak istotne jest świadome określenie punktu wejścia w zakręt możesz się przekonać na wirażu o malejącym promieniu. Jeśli wejdziesz w niego zbyt wcześnie będziesz w trakcie poprawiał, poprawiał i poprawiał. Lepiej opóźnij wejście w zakręt i znajdź swój idealny punkt. I Code i Parks są zgodni, że nawet źle wybrany punkt skrętu jest lepszy niż żaden.

11 decyzji

Samo ustalenie punktu wejścia nie spowoduję, że nagle opanujemy pokonywanie zakrętów i będziemy jeżdzić jak Valentino Rossi.
Po co jest nam ten punkt potrzebny? Choćby po to, by przyjąć odpowiednią pozycję i wiedzieć, gdzie powinniśmy zakończyć wytracać prędkość przed zakrętem. Dzięki określeniu, gdzie zaczniemy skręcać, możemy też zaplanować, gdzie zaczniemy dodawać gazu, gdzie pojedziemy dalej i jak mocno się złożymy. Wejście w zakręt mówi nam też o tym, gdzie powinniśmy zacząć dodawać gazu. Daje nam on dokładność i konsekwencję w podejmowaniu decyzji w opozycji do ustaleń przypadkowych, narzucanych często przez lęk. Keith Code opisuje jedenaście decyzji, które musisz podjąć w zakręcie, a które zależą od wyznaczenia punktu wejścia:

1. Z jaką prędkością możesz podejść do zakrętu.
2. Gdzie użyjesz hamulców.
3. Gdzie zredukujesz bieg.
4. Gdzie odpuścisz hamulce.
5. Jak szybko lub wolno będziesz musiał skręcić kierownicę.
6. Gdzie należy ponownie dodać gazu.
7. Jak szybko lub jak wolno możesz dodać gazu.
8. Jaki kąt złożenia wykorzystasz.
9. Gdzie dokładnie pojedzie motocykl w pełni złożony na zakręcie.
10. Ile (jeśli w ogóle) korekt toru jazdy przeprowadzisz.
11. Gdzie zakończysz zakręt (jak szeroko wyjedziesz z zakrętu).

Pokonywanie zakrętów - punk wejścia w zakręt, grafika na podstawie Keith Code

Problem w jednym z tych punktów może spowodować, że spanikujesz, zdekoncentrujesz się, a to pierwszy krok do popełnienia błędu, który może boleć.

Efektywne, efektowne i bezpieczne pokonywanie zakrętów

Jak wyznaczyć punkt wejścia w zakręt? Lee Parks zwraca uwagę, żeby nie koncentrować się na wewnętrznej stronie łuku – to może spowodować, że wejdziemy w zakręt zbyt wcześnie, na wyjściu wylądujemy na zewnętrznej krawędzi i jest możliwość, że wypadniemy poza jezdnię. Żeby dokończyć manewr, będziesz musiał dłużej jechać w złożeniu. Przed wejściem w zakręt powinniśmy również być cierpliwi – niepewność odnośnie prędkości, tego, co za zakrętem się znajduje i w ogóle, jak to będzie, może spowodować, że złamiemy motocykl zbyt wcześnie. Cierpliwość popłaci – szybciej zobaczysz, co kryje się dalej, za zakrętem i szybciej z niego wyjdziesz.

Choć często jazda w złożeniu jest dla motocyklisty najbardziej ekscytującym doznaniem, to powinna trwać jak najkrócej. Zbyt wczesne wejście w zakręt spowoduje, że dłużej będziesz jechał w złożeniu, a widoczność tego, co za zakrętem, może być ograniczona. Zbyt późne wejście w zakręt może z kolei powodować konieczność mocniejszego złożenia w trakcie pokonywania go, korekty, odjęcia gazu lub obrania jeszcze jednego punktu skrętu. Niestety w trakcie pokonywania zakrętu istnieje możliwość tylko niewielkich poprawek i każda z nich niesie dodatkowe ryzyko.

***
Jak widać, zdaniem Code’a i Parksa, punkt wejścia w zakręt trzeba wybrać zawsze – niezależnie czy jeździmy po torze czy poza nim. Droga z jednego miejsca do drugiego to nie to samo co tor, na którym zakręty są przewidywalne, czyste i puste. Jadąc po ulicy czy poza miastem tym bardziej powinieneś świadomie wybierać dostosowany do warunków na drodze, pogody i prędkości punkt wejścia w zakręt.

Powiązane wpisy:

Technika jazdy motocyklem: zawracanie

Jazda motocyklem zimą – krótki poradnik

Zostaw komentarz

Przewiń do góry