Jazda motocylem w czasie upału

 Jazda motocylem w czasie upału

Temperatura za oknem rośnie, a wraz z nią nasz zapał do jazdy. Pewnie ani się obejrzymy, jak przyjemna wiosenna aura zamieni się w letnią spiekotę. Czas pomyśleć o letnim zestawie ciuchów motocyklowych i o skutecznych sposobach schładzania, by nie ugotować się, czekając na zmianę świateł lub mknąc godzinami po autostradzie.

W czasie upału motocykliści marzą o jeździe w szortach i koszulce, ale w większości przypadków na marzeniach się kończy. Gotujemy się więc w czarnych ciuchach motocyklowych, stojąc na światłach i przeciskając się między autami. Nawet jeśli cały czas jesteśmy w ruchu, to długa ekspozycja na słońce sprawia, że jest nam potwornie gorąco i zaczynamy odczuwać skutki przegrzania. W czasie upałów odpowiednia odzież motocyklowa może w znacznym stopniu poprawić nasze samopoczucie i przyjemność z jazdy.

Letnie ciuchy motocyklowe

Zazwyczaj podstawą wentylacji letnich kurtek i spodni motocyklowych jest cieniutka siateczka, tzw. mesh. To właśnie ona pozwala na swobodny przepływ powietrza. Wszyta z przodu, na plecach i ramionach kurtki oraz udach i łydkach spodni sprawia, że nawet najmniejszy podmuch wiatru dociera do naszej skóry. Dodatkową wentylację zapewniają zamykane na suwak wywietrzniki. Ich zadaniem jest umożliwienie ujścia gorącego powietrza gromadzącego się pod odzieżą.

Pod kurtkę i spodnie warto włożyć cienką bieliznę termoaktywną, która będzie skutecznie odprowadzała wilgoć, zapewniając uczucie suchości. Dzięki takiej bieliźnie upał będzie mniej dokuczliwy, a kurtka i spodnie motocyklowe dłużej pozostaną czyste.

Popularnym rozwiązaniem są też jeansy motocyklowe. Czy są lepsze na upały niż spodnie z wstawkami z meshu? Trudno powiedzieć, ale na pewno są bardziej uniwersalne i stylowe – nadają się zarówno na motocykl, jak i na spotkanie z przyjaciółmi.

Letnie ciuchy motocyklowe to wydatek co najmniej kilkuset złotych. I choć dobrze się sprawdza, gdy temperatura powietrza dochodzi do 30 stopni, to warto pamiętać, że nie jest ona równie odporna na uszkodzenia, jak klasyczna skórzana lub tekstylna. Może więc warto rozważyć zakup chłodzącej kamizelki lub opaski na szyję? Zmoczony materiał sprawi, że temperatura odczuwalna będzie nieco niższa, a w kieszeni zostanie trochę więcej pieniędzy.

Wentylacja głowy

Wybierając kask warto zwrócić uwagę na liczbę i wielkość otworów wentylacyjnych oraz jakość i sposób montażu wyściółki. Wpadające przez wywietrzniki powietrze ochłodzi głowę, o ile nie zapomnisz ich otworzyć. Głowa w kasku się poci, a pot wsiąka w materiał. Wybierz więc kask z wypinaną, antybakteryjną wyściółką. Utrzymuj wyściółkę w czystości, by lepiej odprowadzała wilgoć i nie przesiąkła zapachem potu.

Nawodnienie

Gdy się pocimy, tracimy zarówno najistotniejsze dla naszego funkcjonowania pierwiastki, jak i znaczną ilość wody we krwi. Krew staje się bardziej skoncentrowana, a stężenie elektrolitów, np. sodu, niebezpiecznie wzrasta. Wówczas uaktywnia się mechanizm pragnienia. Aby je zaspokoić, trzeba uzupełnić poziom wody i przywrócić prawidłowe stężenie elektrolitów we krwi. Utrata 2% płynów jest już definiowana jako odwodnienie.

Na skutek odwodnienia organizm się przegrzewa. W książce Motocyklista doskonały David L. Hough pisze: „Kiedy nasz organizm walczy z nadmiarem ciepła, wysyła nam różne sygnały ostrzegawcze. Ręce szybko się męczą, dostajemy skurczów w nogach. Do tego dochodzi ból głowy, żołądek podchodzi do gardła. Możemy dostać zawrotów głowy, a nawet stracić przytomność. Te objawy to ostrzeżenia – nasz organizm usiłuje zaproponować nam przerwę w podróży przez upał.”

Niezależnie od tego, jaką odzież i kask włożymy, latem będziemy spływali potem i grozi nam odwodnienie. W czasie długiej jazdy w pełnym słońcu warto co godzinę robić przerwy na uzupełnienie płynów lub zaopatrzyć się w wygodny camel back.

„Kiedy jedziesz przez gorące i suche tereny, taktyka przetrwania jest prosta: pić dużo wody, osłaniać skórę przed gorącym powietrzem i schładzać się poprzez parowanie. Można po prostu polewać się wodą z kranu. Jeszcze lepszym wyjściem jest woda w butelkach, którą przecież można dostać w każdym sklepie. (…) Napoje gazowane — no cóż, lepszy rydz niż nic, choć lepiej byłoby napić się czystej wody bez dużej ilości cukru i chemii. Napoje alkoholowe, choćby zwykłe piwo, to fatalny wybór. Alkohol podnosi tętno, osłabia działanie serca jako pompy, osłabia nasze reakcje i osąd sytuacji, odwadnia organizm.” Posłuchaj rady Hougha – pij regularnie, zanim poczujesz pragnienie.