zawracanie - zdjęcie otwierające tekst

Technika jazdy motocyklem: zawracanie

Ilu znasz motocyklistów, którzy zawracają na wąskiej jezdni bez wspomagania się nogami i czują się przy tym pewnie? Mimo że technika jazdy motocyklem szlifowana jest na prawo i lewo, manewr zawracania wielu osobom spędza sen z powiek. Co robić, by nabrać pewności?

Zawracanie to manewr wykonywany na co dzień. Nie stanowi dla nas wyzwania, jeśli mamy do dyspozycji dużo miejsca. Problem zaczyna się, gdy jezdnia jest wąska, a dodatkowo jeżdżą po niej mniejsze lub większe auta. Na szczęście zawracanie, tak jak każdy inny manewr, można ćwiczyć i już po kilku godzinach nie będzie ono dla nas kłopotem. Ćwiczenie zawracania pomoże w zadbaniu o własne bezpieczeństwo przy skrętach na ciasnych skrzyżowaniach oraz gdy wyruszymy w nieznane i pomylimy drogę. Nasza technika jazdy motocyklem z pewnością na tym nie ucierpi.

Jeśli w tym sezonie jeszcze nie ćwiczyliście zawracania, to zapraszamy do wspólnego treningu.

Sekret zawracania

Pamiętacie ósemkę? Ćwiczyliśmy ją na potrzeby egzaminu niezliczoną ilość razy. Niestety – zawracania nie ćwiczymy tak często, jak np. przeciwskrętu i gdy zachodzi taka konieczność, wykonujemy ten manewr na listonosza – nogi na ziemię, kierownica skręcona do oporu i na półsprzęgle, powolutku turlamy się do przodu. Do tego i tak okazuje się, że promień skrętu motocykla jest większy niż szerokość drogi.

Cały sekret zawracania polega na tym, że im bardziej pochylimy motocykl, tym ciaśniejszy będzie skręt. (…) Technika jest prosta: rusz tyłek z kanapy, przenieś jak największą część ciężaru ciała na zewnętrzny podnóżek, przechyl motocykl jak najgłębiej i jedź na gazie – pisze David L. Hough w Motocykliście doskonałym.

Kiedy skręcamy kierownicę do oporu na postoju, maszyna chce się przewrócić. Jednak w momencie, gdy będziemy mieć otwartą przepustnicę, stałą, małą prędkość i będziemy odpowiednio balansować ciałem, by zachować równowagę, motocykl ładnie nam zawróci.

Skręćmy kierownicę do końca, pochylmy motocykl, kontrolujmy gaz, patrzmy tam, gdzie chcemy jechać oraz odpowiednio balansujmy ciałem – oto sekret udanego zawracania.

Wzrok a technika jazdy motocyklem

To od czego należy rozpocząć manewr, to dobra praca wzrokiem. Mówiąc krótko, jedziesz tam, gdzie patrzysz. Aby pokonać ciasny zakręt, patrz na ziemię za siebie, a motocykl podąży za twoim wzrokiem – pisze Lee Parks w Pełnej kontroli.

Przy zawracaniu musisz szybko zmieniać punkt skupienia wzroku. Cały czas wyprzedzaj wzrokiem tor jazdy o jakieś 2 sekundy (czyli patrz tam, gdzie chcesz się znaleźć za dwie sekundy). Ponieważ jedziesz po ciasnym łuku, miejsce, w które powinieneś patrzeć, będzie zapewne za tobą. Staraj się więc dostrzec kątem oka tył motocykla.

Warto także przekręcić głowę tak daleko, jak to możliwe, by wzrok był zwrócony w kierunku, w którym chcemy jechać (czyli do tyłu). Jeśli będziemy się wpatrywać w ziemię na metr przed motocyklem, prawdopodobnie szybko znajdziemy się razem z nim na ziemi – właśnie w tym punkcie – pisze David L. Hough w książce Motocyklista doskonały. Droga do mistrzostwa.

zawracanie- jak patrzeć w trakcie zawracania

Pochylenie motocykla

By zawrócić, zmuszamy motocykl do wykorzystania mniejszego obwodu kół. Jeśli go nie pochylimy, obwód kół będzie większy i zabraknie nam miejsca do zawracania.

Przekrój opony motocyklowej nie przypomina kwadratu (jak opony wielośladów). Ma on raczej kształt owalny. Oznacza to że obwód koła na środku opony ma np. 21 cali, ale już 2 centymetry od jego środka – 19 cali. W jaki sposób zmusić motocykl, do pochylenia i wykorzystania mniejszego obwodu kół? Pozwól kierownicy skręcić się w stronę zakrętu (jeśli możesz to nawet do ogranicznika), to spowoduje, że motocykl sam się pochyli i wykorzystując mniejszy obwód kół pojedzie po ciaśniejszej linii skrętu.

Kiedy już pochylisz motocykl, zacznij kontrolować skręt kierownicy odpychając ją delikatnie wewnętrzną dłonią. I już. W ten sposób możemy kręcić niezliczoną ilość kółek. Jeśli nie będziemy nic kombinować z kierownicą – pchać, ciągnąć lub wisieć na niej, a ręce będą rozluźnione, to każde kółko powinno mieć ten sam promień. Jeśli jedziemy po łuku szerszym niż planowaliśmy, to trzeba pochylić motocykl mocniej kontrolując wewnętrzną manetkę. Siłę pchnięcia manetki musisz wyczuć sam – zacznij delikatnie.

Gdy chcemy zakończyć zawracanie lub kręcenie kółek, wystarczy wyprostować kierownicę i dodać gazu (lub po prostu dodać gazu i kierownica wyprostuje się sama).

Przeciwsiad

Aby mocno pochylić motocykl, musisz pokonać siłę grawitacji, żeby się nie przewrócić. (…) Trzeba zmienić pozycję ciała tak, żeby zrównoważyć ciężar motocykla. W tym celu należy przesunąć się jak najdalej do zewnętrznej strony zakrętu, podobnie jak żeglarze balansujący ciałem podczas przechyłów – pisze Lee Parks w Pełnej kontroli. Technika ta to odwrotność pokonywania szybkich zakrętów.

Żeby wzmocnić pochylenie motocykla oraz zachować lepszą przyczepność i równowagę, przed rozpoczęciem skręcania przenieś jak największą część ciężaru ciała na zewnętrzny podnóżek. Tylko unosząc się i przybliżając do zbiornika paliwa, będziesz mógł odnaleźć właściwy punkt balansowania. Im dalej się wychylisz, tym większy kąt nachylenia osiągniesz i tym ciaśniej wejdziesz w zakręt – pisze Lee Parks.

Technika jazdy motocyklem - zawracanie - przeciwsiad, czyli przeniesienie ciężaru ciała na zewnętrzną

Możesz też spróbować jazdy na stojąco.

Utrzymanie równowagi przy małych prędkościach ułatwia stanie na podnóżkach. Wydaje się, że stawanie na podnóżkach przesuwa środek ciężkości motocyklisty w górę.(…) Okazuje się, że środek ciężkości nie musi być umieszczony nisko, żeby utrzymać równowagę podczas wolnej jazdy. Ważne jest natomiast, żeby łatwo przerzucać z jednej strony na drugą ciężar ciała, bo to umożliwi szybkie przechylanie motocykla – pisze David L. Hough w książce Motocyklista doskonały. Droga do mistrzostwa.

Motocykle są różne i czasem trudno dobrze balansować na nich ciałem (np. gdy nogi masz wyciągnięte do przodu) lub stać w wygodnej pozycji (na motocyklach sportowych). Czasem kierownica ma tak mały zakres skrętu, że od razu zablokuje się o ogranicznik. W każdym z takich wypadków rozwiązaniem problemu z ciasnym zawracaniem będzie przesunięcie się na stronę zewnętrzną.

Gaz

Bez dodawania gazu zawracanie może nie wyjść nam tak, jakbyśmy tego chcieli. Od samego początku utrzymuj gaz na stałym poziomie. Jeśli dodasz go za dużo, motocykl się wyprostuje i wylecisz z toru jazy. Jeśli gazu będzie za mało lub w ogóle zamkniesz przepustnicę, motocykl pochyli się bardziej niż tego chcesz i gleba murowana. Podobnie może się zdarzyć, jeśli dociśniesz sprzęgło. Jeśli w czasie zawracania po ciasnym łuku naciśniesz sprzęgło do oporu, następnym odgłosem, jaki usłyszymy, będzie huk motocykla walącego się na ziemię – pisze Hough. Silnik musi cały czas ciągnąć motocykl do przodu, aby przeciwstawić tzw. siłę odśrodkową sile grawitacji.

Jeśli czujesz, że jedziesz zbyt szybko, możesz delikatnie popracować tylnym hamulcem (o ile nie masz hamulców zintegrowanych), ale nie odejmuj przy tym gazu. Zapomnij natomiast o przednim hamulcu. Efekt jego użycia może być taki sam, jak odjęcia gazu lub gorszy, bo gwałtowniejszy. Jeśli jedziesz tak wolno, że motocykl zaczyna szarpać – możesz jechać na półpsrzęgle. To wyeliminuje szarpanie i sprawi, że silnik nie zgaśnie. Jeżeli czujesz, że motocykl się przewraca, to dodaj gazu. Poćwicz to, aby nie odkręcać rolgazu zbyt mocno.

Butami po ziemi

Złym pomysłem jest również szuranie butami po ziemi.

– Szuranie nogami bierze się z tego, że za mocno trzymasz się kierownicy. To powoduje, że nie łapiesz równowagi – mówi Radek Pakulski, instruktor motocyklowy z Motojazda.com.pl. – Jeśli nie możesz opanować chęci wyrzucania nóg na boki, to podnieś wzrok, ściśnij kolanami bak i rozluźnij ręce.
Oczywiście można odzyskać równowagę, podpierając się nogą, ale można też skręcić kostkę. Gdy staniesz obiema nogami na ziemi, możesz nie utrzymać motocykla i położyć go. Siedząc na kanapie, dociążasz motocykl i na postoju masz większą kontrolę nad utrzymaniem go w pionie.

Trening

Dobrym pomysłem będzie trening zawracania. Mogą ci w tym pomóc trzy ćwiczenia: ósemki, kręcenie kółek i skręt z podparcia. Wygospodaruj czas, znajdź bezpieczny, duży, równy, czysty plac bez aut oraz innych przeszkód i ruszaj na trening.

Ćwiczenie 1.
Kółka – postaw sobie butelkę z wodą lub plecak, wokół którego będziesz mógł kręcić kółka. Zacznij od dużego promienia i stopniowo zacieśniaj kółka, kiedy poczujesz się pewniej. Pozwoli ci to wyczuć równowagę przy coraz głębszym pochyleniu motocykla. Pamiętaj, by wzrok cały czas wyprzedzał twój tor jazdy o dwie sekundy, a kółka były kółkami, a nie elipsami. Jeżeli zakręci ci się w głowie, wyprostuj i zatrzymaj motocykl.

Ćwiczenie 2.
Ósemki – wyznacz kredą prostokąt 7×14 metrów lub nieco większy, jeśli nie czujesz się pewnie. Wyobraź sobie, że jest w niego wpisana cyfra 8. Wjedź w prostokąt przecinając krótszy bok i od razu skręć w wybranym przez siebie kierunku (możesz też ułatwić sobie zadanie i wjechać w pierwszy łuk pod kątem). Przenieś ciężar ciała na zewnętrzny podnóżek. Skieruj wzrok tam, gdzie chcesz jechać. Skręć kierownicę do wewnątrz, kontroluj jej skręt wewnętrzną dłonią i nie odpuszczaj gazu. Po skręcie wyprostuj motocykl dodając gazu lub prostując kierownicę. Przenieś ciężar na drógi podnóżek i analogicznie zrób zakręt w drugą stronę. I tak w kółko.

Ćwicz tak długo i często, aż poczujesz się pewnie. Pomaga też powtarzanie sobie w głowie wszystkich czynności, jakie trzeba wykonać: przenoszę ciężar ciała, patrzę w zakręt, skęcam kierownicę, trzymam gaz, popycham manetkę, żeby wyprostować motocykl, przenoszę ciężar ciała na drugi podnóżek, patrzę w drugi zakręt itd. Jeśli dodawanie gazu i zbyt duża prędkość sprawiają ci trudność, zrób ćwiczenie na wolnych obrotach (czyli na pierwszym biegu, tak jak na egzaminie). W trakcie zakrętu patrz na jego środek, a nie na linię zewnętrzną – pomoże to zacieśnić promień. Jeśli będziesz chciał wejść na wyższy poziom trudności, zmniejsz prostokąt (np. na 6×12 metrów). Być może twoja technika jazdy motocyklem poprawia się właśnie od samego czytania ;).

Ćwiczenie 3.
Skręt z podparciem – tym razem w prostokąt 6×12 metrów wpisz elipsę (prostokąt może być nieco większy, jeśli nie czujesz się pewnie). Zatrzymaj się wzdłuż dłuższego boku tuż przed wykonaniem skrętu. Postaw zewnętrzną nogę na podnóżku, pochyl motocykl i skręć kierownicę. Odwróć głowę i patrz tam, gdzie chcesz jechać. Rusz delikatnie, a motocykl od razu zacznie skręcać. Nie odpuszczaj manetki gazu i pilnuj wzroku. Po wyprostowaniu motocykla zatrzymaj się wzdłuż równoległego boku, tuż przed wykonaniem skrętu w drugą stronę. Nie hamuj ze skręconą kierownicą! Zrób wszystko analogicznie. Powtarzaj do momentu, aż będziesz mieścił się w prostokącie i czuł się pewnie.

Zlotowy lans

(…) technika jazdy powoli wiele mówi o tym, jak jeździsz motocyklem – pisze Hough w Motocykliście doskonałym. Drodze do mistrzostwa powołując się na nieznanego niemieckiego instruktora. Umiejętność pokonywania ciasnych zakrętów z małą prędkością, pozwoli ci o wiele lepiej panować nad motocyklem i czuć się pewniej. Przydaje się nie tylko w trakcie zawracania, ale również na mokrej trawie (tylko nie za szybko) i na górskich agrafkach. Jest jeszcze jedna zaleta posiadania tej umiejętności – być może na ten manewr nie poderwiesz dziewczyny, ale zgrabnie zawracając na wypadzie z kumplami, wraz z technika jazdy motocyklem niewątpliwie zyskasz w ich oczach.

źródła:
David L. Hough, Motocyklista doskonały, Buk Rower 2005.
David L. Hough, Motocyklista doskonały. Droga do mistrzostwa, Buk Rower 2005.
Lee Parks, Pełna kontrola, Buk Rower 2014.